Koncert Gedza w Opolu – Relacja

,,Zdrowy sceptycyzm nakazuje patrzeć podejrzliwym okiem na raperów, którzy obierają sobie zbyt oczywiste inspiracje” – w tych własnie słowach Rafał Samborski opisuje Gedza, który gościł w ten weekend w Opolu.

 

Na swoim koncie mający już pięć płyt Gedz, a właściwie Jakub Gendźwiłł, znany również pod pseudonimem Gedziula, ,,zawodnik” ekipy BORCREW, wspierany oraz promowany przez Palucha, wystąpił dla opolan. Jego najbardziej znanymi singlami zdecydowanie są Chaos oraz Labirynt. Aktualnie artysta promujący swój najnowszy krążek pod tytułem Ameba, jako trzecie z dziewiętnastu miast uwzględnionych podczas swojej trasy koncertowej odwiedził Opole, a dokładniej mówiąc zagrał w klubie Veteran.

Artystami mającymi za zadanie rozgrzać publiczności byli : Dzieciak x Crash, Labelny x Papier, Vally x Sigma oraz Beg Lepes. Mimo starań poprzedników to właśnie ostatniemu udało się rozgrzać publiczność, a raczej przyciągnąć kilku więc widzów więcej pod scenę i wymusić na zebranych jakąkolwiek aktywność. Iloćć osób w klubie była jednak znikoma, było dużo miejsca, a większość ludzi zajmowała się popijaniem trunków, nie przejmując się wydarzeniami na scenie, co z kolei zaowocowało małą frekwencją osób czynnie uczestniczących w koncertach supportów.

Główny bohater wieczoru pojawił się na scenie kilkanaście minut po godzinie 23:00, pierwszym utwórem, który zagrał był Maniak, gdzie Gedziula wystąpił jako gość.
Już od początku występu publika zareagowało żywiołowo na główną gwiazdę, sporo osób zaczęło śpiewać wraz z artystą, niektórzy machali rękoma, osoby które wcześniej zajmowały się wszystkim innym tylko nie koncertami, również dołączyły do tłumu pod sceną, lecz mimo to bez trudu można było znaleźć sobie sporo wolnej przestrzeni. Widownia narzuciła raperowi kolejność grania utworów wykrzykując ich nazwy, na co Gedz reagował jedynie śmiechem. Nie odbyło się również bez problemów natury technicznej, artysta kilkakrotnie prosił akustyka o wyregulowanie mikrofonów, po czym w pewnym momencie jego hypemanowi mikrofon przestał działać. Gedz zaprezentował przede wszystkim materiał z nowej płyty, a ostatnim utworem żegnającym opolskich fanów był wyżej wymieniony Labirynt. Jak na samym początku występu zapowiedział raper, koncert zakończył się bez bisów, ze względu na jego zły stan zdrowia.

 

Piotr Olbrych